Dzieciństwa czar

Dzieciństwo to bodaj najpiękniejszy okres w życiu każdego człowieka. Cóż bowiem może równać się z czasem, w którym nie było tylu obowiązków, zakazów i nakazów? Z czasem, kiedy największym problemem nie była obecna sytuacja naszego środowiska, a jedynie kwestia tego w co i z kim dziś się pobawić? I wreszcie, cóż może równać się z czasem, w którym królowały wszelkiego rodzaju bajki dla dzieci.

Nie da się ukryć, że większość z nas, gdyby mogła, z chęcią oddałaby swoje komórki, laptopy czy samochody i znów stała się małymi dziećmi. Znów stanęliby przed lustrem z – ukradkiem podebranym mamie – dezodorantem w ręku i zaśpiewaliby znane i lubiane piosenki dla dzieci, takie jak „Puszek kłębuszek” czy też „Zuzia, lalka nieduża”. Niestety, cuda się nie zdarzają, w końcu to prawdziwe życie, to nie film, w którym wiele może się wydarzyć. W życiu raz przeżyty czas nigdy więcej nie powraca, dlatego też ponownie dzieckiem stać się nie możemy. Przynajmniej nie fizycznie.

Ale któż nam zabroni dziś, w wieku 20 czy 30 lat, siąść przed telewizorem i pooglądać te stare, lubiane i znane nam bajki, jak i te zupełnie nowe? Któż zabroni nam stanąć przed lustrem i zaśpiewać wniebogłosy? Nikt! Otóż to. Dlatego też, jeśli czasem zatęsknimy za dzieciństwem i zabawami, nie starajmy się ograniczać, zasłaniać wstydem, obowiązkami czy też słowami typu „nie wypada”, „jestem na to za stara/y”. Bo przecież wypada! Mamy tylko jedno życie i naprawdę warto przeżyć je w zgodzie z sobą, w wolności i spełnieniu, a nie w sztucznie stworzonych pozorach.