Podobno „szata zdobi człowieka”. Może to było prawdą, gdy ta szata miała charakter indywidualny, ale dziś mundur jest raczej uniwersalny i ma człowieka albo wyróżniać, albo chronić (np. nurka pod wodą).
Strażacy walczący z pożarami muszą mieć taki mundur psp, aby zapewniał bezpieczeństwo i ułatwiał pracę. A gdy trzeba pomagać przy ewakuacji powodzian? To nowa konieczność ostatnich tygodni. Trzeba zatem, by mundur nie bał się ognia, ale i nie przemakał, nie nasiąkał zbyt szybko wodą. Nie wiem, czy jest taka tkanina, która spełnia te wymogi. Obawiam się, że większość strażaków nieprędko będzie w takie mundury ubrana. A życie przynosi coraz więcej niespodzianek i nasze wymagania wobec strażaków są coraz większe z powodu okoliczności zachowania ludzi i zwierząt. Czytałam nawet, że strażacy zdejmowali z gniazda rannego bociana, bo postrzelił go z procy nudzący się młodzian i był dumny, że go trafił.
Dobrze, że mamy takich ludzi, którzy pomagają ludziom i zwierzętom (tonącym lub porzuconym). A życzę im, by mieli do tego wyposażenie i mundur psp (bo w pracy są w mundurach obowiązkowo), który tę pracę ułatwia i czyni ją bezpieczną.