Ogrody bonsai – jak poznawać siebie

Jak dobrze jest znaleźć się w miejscu, gdzie cisza przemawia potężnym głosem… Ktoś to gdzieś powiedział, napisał, te słowa wróciły do mnie, ale skąd? Wdzięczna jestem jego autorowi (autorce?)  za ich wypowiedzenie i utrwalenie. Słowa utrwalone powracają, bo stworzone są do tego, by powracać… To ogrody pozwalają przemawiać ciszy. To w nich każda żyjąca roślina, zastygła w bezruchu jak wydaje się laikom, wydobywa z ziemi, z powietrza i z samego człowieka to, co w nim mieszka najgłębiej. W takiej ciszy można poznać swoje pragnienia, motywacje, uświadomić sobie najważniejszy życiowy cel. Trzeba też zmierzyć się ze swoimi ograniczeniami i nazwać je, bo jak walczyć z czymś, co nienazwane? W ogrodach angielskich dobrze poczują się ci, którzy cenią swobodę. W nich ułożenie roślin, mające naśladować dzikość przyrody, pomoże im odnaleźć prawdziwą naturę. Ogrody botaniczne to ład i harmonia. Każda, nawet najdrobniejsza roślinka jest tu zbadana, a obserwacje zanotowane. To uporządkowanie pomoże odwiedzającemu odnaleźć wewnętrzny spokój i poukładać przeżycia i ważne wydarzenia tak, by nie wprowadzały chaosu, ale przyczyniały się do rozwoju i wzrostu. A ogrody bonsai? Czym są i czym mogą się stać dla kogoś poszukującego wiedzy o sobie samym? Może powiedzą mu o trudzie, który nie pozostaje bezowocny? Każde drzewko to przecież czyjaś praca… Albo o znaczeniu każdego, nawet najdrobniejszego gestu czy słowa? Bonsai wyrosły z małych ziarenek… A może podpowiedzą mu, że jest jedyny i wyjątkowy ze wszystkim, czego doświadczył, kim jest i do czego dąży? Nie ma przecież dwóch identycznych drzew… Potrzebujemy świadomości własnych celów, ograniczeń, i własnej wyjątkowości, aby coraz bardziej stawać się sobą.