Wydawałoby się, że ruch niewielki, że nie ma tłoku na jezdni, a jednak doszło do kolizji. Zderzyły się aż trzy samochody, są ranni i potłuczeni. Nikt nie ma telefonu, nie można wezwać pogotowia. Ale zatrzymał się kolejny samochód, a z niego wyszedł młody człowiek i bardzo umiejętnie zajął się poszkodowanymi. Na pytanie, czy jest lekarzem, odpowiedział, że nie, ale ukończył szkolenia pierwszej pomocy i można mu zaufać.
Rzeczywiście, wyjął apteczkę ze swojego samochodu, poprosił o drugą, opatrzył rannych, a ktoś zdążył z pobliskiego sklepu wezwać pogotowie. Lekarz pogratulował mu umiejętności i szybkiej reakcji i też zapytał, skąd ma wiedzę. Odpowiedział, jakie znaczenie miały kursy pierwsza pomoc Bydgoszcz i że to jego druga możliwość wykorzystania nabytych umiejętności. Takie doświadczenie pomaga czasem w nawet najbardziej niespodziewanych okolicznościach.
Wniosek taki, że nie wystarczy mieć w samochodzie apteczki (choć oczywiście jest konieczna). Trzeba korzystać z możliwości odkrycia kursy medyczne, bo przyjazd pogotowia czasem zabiera nieco czasu. Wtedy można samemu pomóc, gdy zdarzy się wypadek. Dlatego właśnie trzeba i warto uczyć się takiej przedmedycznej pomocy.