Wczoraj po napisaniu o kolejnej usłudze, która pojawiłaby się w moim domu piękności, zamknęłam pamiętnik i zaczęłam się zastanawiać co bym musiała zrobić i jak, żeby założyć firmę i zrealizować chociaż część marzeń. Naprawdę oprócz gotowania, największą przyjemność sprawia mi robienie makijażu! Człowiek czasami całe życie zastanawia się co jest nie tak i dlaczego nie uśmiecha się do siebie w lustrze codziennie rano?
Tak, wkraczam z zadowoleniem w mój wymarzony salon kosmetyczny Poznań i myślę co tu zrobić, żeby był jedyny w swoim rodzaju i żeby przychodziły do niego te próżne kobietki. Podstawą byłaby reklama, marketing i zdobycie wyróżnionych w różnych konkursach kosmetologów i dermatologów, którzy oprócz miłego sposobu bycia będą robić to co naprawdę lubią. Już widzę siebie w wąskiej spódniczce do kolan, jak próbuję na swoich nowych lśniących obcasach przedstawić potencjalnej klientce listę usług, z której powinna skorzystać. Wiem, że żeby charakterystyczne nazwy usług oprócz swojej oryginalności były bardziej na czasie, musiałyby brzmieć jakoś tak: szkolenia stylizacji Poznań. Każda z nas chce mieć swój styl, więc czemu poza ogólnym stylem bycia i ubioru nie mieć wystylizowanych paznokci? A w dodatku móc poszczycić się umiejętnościami stylizacji paznokci. Podobno dłonie to nasza wizytówka, a oprócz twarzy to właśnie one zazwyczaj są najbardziej eksponowane. Stylizacja paznokci nie kojarzy się tylko z nakładaniem żelu czy przyklejaniem tipsów ale z ogólną pracą nad wyglądem i stylem paznokci. Teraz już jestem pewna, że zaraz pod nazwą firmy będzie wielkie hasło szkolenia stylizacji paznokci Poznań.
Marketing i reklama, tu będzie trochę trudniej, ale przecież mam wielu znajomych, którzy mają znajomych i na pewno w tej grupie znajdzie się ktoś, kto popracuje nad reklamą i rozpowszechnieniem unikatowej nazwy salon kosmetyczny Poznań. Logo firmy też powinno przyciągać, wobec czego przydałby się jakiś znany i uzdolniony grafik albo artysta. Może będzie zabójczo przystojny? Wtedy ustalanie wzoru loga będzie przeciągało się w nieskończoność, bo nie ma to jak połączyć przyjemne z pożytecznym.