Wychowawczyni w klasie przedmaturalnej zaproponowała wyjazd na kilkudniową wycieczkę podczas ferii zimowych. Chętnych było wielu, prawie wszyscy, ale trzeba znaleźć kogoś, kto potrafi udzielać pierwszej pomocy w razie jakiegoś wypadku czy nawet zasłabnięcia. Mama jednej z uczennic zaproponowała, by przeprowadzić szkolenia medyczne, bo jest lekarzem. W szkoleniu miałoby uczestniczyć kilka chętnych osób. Zgłosiła się prawie połowa klasy.
Dyrekcja szkoły zaakceptowała to szkolenie i postarała się o sfinansowanie go. I tak, niemal nazajutrz, rozpoczęły się szkolenia medyczne w szkole, po lekcjach, co drugi dzień. Wszyscy uczestnicy szkolenia pilnie słuchali, robili notatki, o wiele spraw pytali. Teraz było już pewne, że zimowa wycieczka się odbędzie, bo szkolenia medyczne Poznań wszyscy uczestnicy ukończyli egzaminem sprawności i będą dbać o zdrowie całej grupy.
Podobno Wydział Oświaty zainteresował się tym pomysłem i pewnie od września w kilku szkołach trzeba będzie zorganizować podobne szkolenia medyczne. Nie wiem, czy znajdzie się tylu chętnych lekarzy, bo na pewno jedna mama – lekarz nie wystarczy. Ale to zmartwienie organizatorów. W naszej szkole mamy mnóstwo osób, które ukończyły szkolenia medyczne. Może one pomogą młodszym klasom i wtedy już będzie stała grupa (odnawiana np. co roku) do pomocy poszkodowanym na boisku czy na wycieczce.