Samochody uczestniczące w rozgrywkach o Puchar Alfa Romeo są specjalnie przygotowane do wyścigów. Swoje auto prezentuje nam Robert Kisiel – zdobywca Pucharu w 2001 r. Wiosną już po raz trzeci zaczniemy kibicować wyścigom o Puchar Alfa Romeo. Rywalizacja w nich jest niezwykle emocjonująca. Również dlatego, że wszyscy zawodnicy startują na takich samych samochodach – Alfach 156, dzięki czemu mają równe szanse we współzawodnictwie. – Auta uczestniczące w wyścigach różnią się od seryjnych – mówi Robert Kisiel, zdobywca ubiegłorocznego Pucharu Alfa Romeo. – Samochód, który można kupić w salonie, nie nadaje się do wyczynowej jazdy. Nie tylko dlatego, że nie zapewnia kierowcy odpowiedniego bezpieczeństwa i jest za ciężki. Ma zbyt miękkie zawieszenie, podczas jazdy z dużą szybkością na zakrętach zbyt pochylałby się na jedną lub drugą stronę i łatwo wypadałby z toru. „Wyścigówka” musi być sztywna, musi mieć obniżony środek ciężkości.
W razie wypadku, a gdy walczy się o ułamki sekund o kolizję nietrudno, karoseria bez wzmocnienia stanowiłaby zbyt słabe zabezpieczenie kierowcy Samochodu do wyścigów nie przerabia się z seryjnego, lecz montuje od razu z myślą o jego przeznaczeniu. – Karoseria, jak to się mówi „goła”, czyli bez elementów tłumiących hałas, mechanizmów podnoszenia szyb, tapicerki, foteli i reszty wyposażenia (z wyjątkiem deski rozdzielczej, bo ta musi być identyczna jak w samochodzie przeznaczonym do sprzedaży), trafia z fabryki do działu sportu Alfy mieszczącego się w Chivasso – wyjaśnia Robert Kisiel. – Jest tam oddział Fiata zajmujący się budową samochodów wyczynowych. W wyścigach i rajdach samochody podzielone są na grupy. W grupie A dozwolone są bardzo daleko idące przeróbki wszystkich elementów pojazdu.
W autach grupy N, do której zaliczane są Alfy 156 uczestniczące w Pucharze, regulamin dopuszcza wyłącznie zmiany mające wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Z samochodu wolno usunąć wyposażenie wnętrza, takie jak fotele, tapicerkę, elementy tłumiące hałas dochodzący z zewnątrz, czy koło zapasowe, które stanowi niepotrzebny balast. Na przykładzie swojego samochodu Robert Kisiel prezentuje, jak wygląda Alfa Romeo 156 przygotowana do wyścigów.